Co słychać na farmie?

Pewnie widząc tytuł posta i zdjęcie pomyślałaś sobie, że wybrałam się na farmę i miałam bliskie spotkanie ze zwierzakami. No niestety nie! Takie spotkania mało “mnie kręcą”. Zwierzęta bardzo lubię i szanuję ale nie do przesady 🙂  Co słychać na farmie? To nazwa gry, którą ostatnio kupiłam, gdy zamawiałam dla Męża książkę na prezent urodzinowy “Bądź sprawny jak lampart” (o czym niedługo napiszę :)) z księgarni rewolucja.co.uk (polska księgarnia w Wielkiej Brytanii) I wiesz, jak jest… Do wirtualnego koszyka dodałam jeszcze swoje rzeczy 🙂 Bo jakby inaczej! No i tym sposobem przesyłka była już darmowa! 🙂 My (logopedki – przyszłe, obecne) to mamy chyba takie zboczenie zawodowe. W kontekście tej opowiastki przypomniał mi się posta na FB jednej z Koleżanek po fachu, która pokazała zdjęcie płóciennej torby z napisem: Boże spraw, żebym kupiła tylko to, po co przyszłam… Na to wezwanie odpowiadam: Amen. A tak na marginesie. Wspomniana księgarnia jest naprawdę fajna. Ma bardzo szeroki asortyment. Mogę polecić z czystym sumieniem! Także zapraszam do zobaczenia – Co słychać na farmie! 

A DLACZEGO Michał myje ręce? A DLACZEGO…?

Czy Twoje dziecko zadaje tego typu pytania? Mam nadzieję, że Twoja odpowiedź brzmi: Aż za dużo! A czy “Twoje” dzieciaki na zajęciach rozumieją to pytanie? Czy potrafią zapytać: Dlaczego? Jeśli tak, to nie musisz czytać wpisu… No na serio piszę! 😉 A DLACZEGO? 🙂 Bo dalej będzie o grze, która wspomaga rozumienie i zadawanie pytania DLACZEGO oraz utrwala różnicowanie czasu teraźniejszego i czasu przeszłego. Zapraszam!

Dopełniacz po raz kolejny!

Nie przez przypadek podrzuciłam Ci wczoraj na facebook’u logopasji stary wpis o ćwiczeniach z dopełniaczem. Zaproponowane tam ćwiczenia są dobre na początku terapii i nadają się bardziej dla młodszych dzieci niż np. dla dzieci 5+. Rzecz jasna czasem i z 5 – latkiem trzeba robić wszystko od początku, bo w terapii zawsze bierze się pod uwagę wiek rozwojowy dziecka a nie wiek metrykalny. Ale dziś nie o tym! No to o czyn?! A no o tym co zrobić jak np. przerobiłaś z dzieckiem wszystkie przypadki z programowania języka a nadal błędy w spontanicznym wypowiadaniu się pojawiają się lub gdy na zajęcia trafia “starszak” i ma problem z fleksja języka polskiego. Jeżeli przynajmniej jeden z 2 przytoczonych przykładów Cię dotyczy –> Zapraszam!

Kto pytanie nie błądzi! Dlaczego? Emocje.

Rozumienie pytań oraz ich samodzielne zadawanie przez dziecko jest niezwykle ważnym elementem jego rozwoju. Kiedy przychodzi do mnie na zajęcia dziecko, które ma duże problemy z rozwojem mowy nie zadaje także pytań. Gdy terapia idzie pomyślnie i dziecko ładnie nadgania swoje braki, zaczynam dopytywać rodziców, czy dziecko zaczęło zadawać Wam pytania. I wtedy najczęściej odpowiedź brzmi: Tak! Pyta o wszystko! A co to? A co robisz? A gdzie np. tata? A dlaczego teraz obiad? I jak to rodzice często podkreślają, pytań jest cała masa. Jest to bardzo duży i istotny dla mnie krok w każdej terapii! Potem lawina pytań dotyka także i mnie na zajęciach i wtedy dzieci zadają mi takie pytania, nad którymi sama nie miałam wcześniej namysłu 😉 I to jest super! W dzisiejszym poście o grze, która powstała na potrzeby moich terapii. Brakowało mi takiej pomocy, to ją sobie wymyśliłam a Ola opracowała 🙂 I tadam! Jest!

Ćwiczenia rozumienia część 1.

Kiedy zaczęłam pisać o rozumieniu byłam w trakcie przygotowywania się do szkolenia. Fakt faktem szkolenie już się odbyło a tekst nadal, do dziś, był zapisany w folderze roboczym. Ciągle go redagowałam, zmieniałam i dopracowywałam. Treść wpisu jest bardzo teoretyczne, ale znajdziesz w nim także konkretne praktyki dotyczące rozwoju rozumienia. Teoria bez praktyki jest jak ocean bez wody. Ładne, co nie? Jednak nie moje 🙂 Zanim przejdę dalej i opowiem Ci o tym jak ćwiczyć rozumienie z dziećmi przeczytaj proszę krótką historię, która przydarzyła mi się w przeszłości.