Czytanie symultaniczno – sekwencyjne. Pomysł z filcową planszą.

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedin

Symultaniczno - sekwencyjna nauka czytania

Symultaniczno – sekwencyjna nauka czytania – mówi Ci coś ta nazwa? Pewnie tak. W Internecie, na różnych blogach, serwisach spotyka się sporo pomysłów do samodzielnego wykonania oraz materiałów do pobrania lub kupienia, które tej metodzie mają służyć. Nawet u mnie, dość niedawno, pojawiły się pomysły na sylaby ze starszakami. Ogólnie nie ma w tym nic złego, że w sieci krąży tyle fajnych sposobów na naukę sylab, tyle że mało kto wspomina o wprowadzaniu rzeczowników i czasowników w sposób globalny jeszcze przed lub równolegle z nauką sylab z poszczególnych paradygmatów.

Jesteś ciekawa, co jest bardzo ważne w tej metodzie nauki czytania a o czym mało się pisze? Zapraszam!

Symultaniczno – sekwencyjna
nauka czytania
– informacje bardzo ogólne

Na początku nauki czytania wprowadza się globalnie kilka rzeczowników z tzw. pól semantycznych oraz czasowników. Robi się to jeszcze przed lub w trakcie wprowadzania samogłosek, onomatopei i pierwszych sylab. Czytanie onomatopei, pojedynczych samogłosek i pojedynczych sylab (w oparciu o materiał tematyczny i atematyczny) także opiera się na rozpoznawaniu ich całościowo.

Dziecko w czytaniu globalnym odczytując np. rzeczowniki i czasowniki nie skupia się z jakich sylab, nie daj Boże liter, zbudowany jest wyraz. Odczytuje je globalnie czyli całościowo. Dobrym przykładem może być imię dziecka wprowadzone globalnie np. KAMILA. Uczy się ono rozpoznawać je całościowo. Tak samo jest np. czasownikiem np. IDZIE lub JE. Wprowadza się je globalnie, symultanicznie.

Po co się to robi? Po to, by pokazać dziecku, że czytanie to fajna zabawa. Kiedy poda się dziecku zdjęcie lub obrazek i podpisze się go: KAMILA JE. Dziecko jest bardzo zadowolone, bo umie odczytać zdanie samodzielnie. Odniosło sukces! Gdy np. po wprowadzeniu 2 pierwszych paradygmatów z P i M, można ułożyć np. słowo PUMA i do tego wyrazu doda się np. czasownik (rozpoznawany globalnie) IDZIE wychodzi zdanie, które dziecko przeczyta samodzielnie PUMA IDZIE i będzie w stanie połączyć je np. z obrazkiem. Bez globalnego wprowadzenia kilku / kilkunastu rzeczowników i czasowników byłoby to niemożliwe. Czytanie staje się frajdą! 

Kiedy wprowadziłam już, dajmy na to, po kilka rzeczowników z tzw. pól semantycznych, przychodzi pora na to, żeby sprawdzić jak dziecko radzi sobie z ich rozpoznawaniem w szerszej skali, czyli po prostu daję mu etykiety z różnych pól semantycznych jednocześnie, czego wcześniej się nie robi, i proszę o dopasowanie do odpowiedniego obrazka lub zdjęcia. Oczywiście, w czasie jednej sesji można wprowadzać np. pole semantyczne jedzenie lub nazwy członków rodziny tylko, że nie w jednym zadaniu jednocześnie. Jednak dopasowywanie etykiet do obrazków jest nudne. Stąd pomysł na taką tablicę!

Filcowa plansza

Poniżej pokazuję Ci moją najświeższą pomoc, którą wykorzystuję do pracy z dziećmi, raczej w normie lub tymi lekko / średnio zaburzonymi. Wykorzystuję do tego celu filcową tablicę z filcowymi elementami, którą jakiś czas temu kupiłam w jednym z brytyjskich supermarketów 🙂

Plansza:

czytanie 1

Filcowe elementy (kupione) oraz papierowe dorobione:

czytanie 2

Etykiety (wszystkie w Mianowniku l. pojedynczej):

czytanie 31
Na wstępie dziecko dostaje ode mnie poszczególne elementy. Zadaję mu pytanie. W tym przypadku CO TO? Maluch odpowiada drzewo i umieszcza je gdzie chce na planszy. 

czytanie 3

Uzupełnia planszę do momentu, aż uzyskamy np. taki wygląd tablicy:

czytanie 7

Dopiero w następnym kroku sama (w szybkim tempie) uzupełniam planszę napisami. Jedno miejsce na kocu jest wolne, żeby przy innej okazji można było podpisy ułożyć inaczej 😉

czytanie 8

Następnie dziecko odrywa wybrany przez siebie napis. Rozpoznaje go i wyszukuje odpowiedniego elementu wśród elementów filcowych i papierowych. ANIA i OLAF to przykładowe imię dziecka i jego brata.

czytanie 9

czytanie 10

Bawimy się tak do czasu, aż plansza zostanie wypełniona po brzegi 🙂

czytanie 11

Z racji tego, że zarówno do filcowej planszy, filcowych i papierowych elementów oraz podpisów, przymocowane są rzepy, obrazek zawsze może wyglądać inaczej! 

Ps. Nie jest to zabawa dla dzieci bardzo zaburzonych. Może im ona sprawić duże problemy głównie jeśli chodzi o wielość elementów. Poza tym w globalnym wprowadzaniu rzeczowników i czasowników chodzi o to, żeby wprowadzić takie, które będą ważne dla dziecka. To ćwiczenie, w takiej formie, to pewnego rodzaju szaleństwo 🙂

Podsumowanie

Zachęcam Cię do szukania ciekawych rozwiązań na ćwiczenia. Wiele pomysłów jest dookoła nas, wystarczy się rozejrzeć i pomyśleć czy to aby nie przydałoby Ci się do zadań 😉


Spodobał Ci się dzisiejszy wpis?

Jeżeli tak, to świetnie! DOŁĄCZ do pozostałych a otrzymasz mojego e-booka Diagnoza logopedyczna w pigułce oraz innych BEZPŁATNYCH materiałów. Czasem powiadomię Cię też o moich najnowszych artykułach. Doceniam to, że tu jesteś. A teraz...

Wpisz imię

Podaj e-mail

Coś podobnego!

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedin
Posted in Blog, Nauka czytania, Zrób to sam and tagged , , , , .

2 Comments

  1. Świetna ta pomoc! Super pomysł na wykorzystanie jej do nauki czytania:) Mam filc, rzepy też. Warto by spróbować zrobić swoją wersję. Co do samej metodologii nauki czytania metodą symultaniczno – sekwencyjną: Poszczególne sylaby także wprowadzamy symultanicznie? Dopiero prezentacja dziecku np. dwóch sylab tworzy nam pierwsze sekwencje, prawda?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *