Powrót do prz(e-y)szłości – Kategoryzacja.

W myśl wątku podróżowania w czasie przenosimy się kilka postów wstecz, gdzie pisałam o kategoryzacji według koloru oraz wielkości i kształtu. Wtedy obiecałam, że za jakiś czas wrócę do tego tematu, tyle że ćwiczenia będą trudniejsze. I dziś jest właśnie ten dzień 🙂 Jednak na początku trochę o samej ważności kategoryzacji…

Kategoryzacja według wielkości i kształtu.

Ostatnio pisałam o kategoryzacji według koloru. Dziś chcę opisać pomysły na ćwiczenia kategoryzacji według wielkości i kształtu. Część z nich jest prosta. Przeznaczona jest dla dzieci, którym takie kategoryzacje sprawiają trudność lub takich, których rodzice, opiekunowie chcą bawić się w użyteczne zabawy 🙂 Kolejność pojawiania się wpisów na blogu nie jest przypadkowa. Najłatwiejsza jest kategoryzacja według koloru, dlatego opisałam ją jako pierwszą, potem według wielkości a na końcu według kształtu. Oczywiście po tym etapie ćwiczenia kategoryzacji się nie kończą 🙂 Napiszę o tym na pewno w kolejnych postach. A teraz, żeby nie przedłużać zapraszam do lektury 3… 2… 1… Kategoryzacja według wielkości i kształtu.

Kategoryzacja według kolorów.

Kategoryzacja sama w sobie jest bardzo ważną umiejętnością u dzieci. A kategoryzacja według koloru, o której dziś piszę, powinna być opanowana już przez dziecko 2-letnie. Postaram się dziś wyjść trochę z najprostszego schematu segregacji klocków, kulek, itp. na kolory do dwóch lub trzech pojemników. Chcę pokazać Ci jak w tę kategoryzację wpleść inne umiejętności, które będą dodatkowo stymulować dziecko. Dlatego będzie trochę o figurach geometrycznych, klamerkach, słomkach, wyszywankach, obrazkach i skojarzeniach. Zaznaczę od razu, że nie wszystkie z proponowanych ćwiczeń dasz radę wykorzystać z 2-latkiem. Niemniej jednak próbuj 🙂 Mimo tego, że zabawy są przewidziane dla dzieci rozwijających się w normie możesz wykorzystać je do terapii dziećmi z całościowymi zaburzeniami rozwoju w różnym wieku.

motoryka-mala-ze-starszakiem

Motoryka mała ze starszakiem!

Motoryka mała u dzieci starszych to problem, o który często pytacie. Dlatego dziś post z tego zakresu 🙂 Kiedy do gabinetu trafia maluch praca nad jego motoryką małą, grafomotoryką jest dość prosta. Wynika to przede wszystkim z faktu, że młodsze dziecko łatwiej zainteresować, wiele działań może być relatywnie prostych a skutecznych. A co zrobić, gdy w progu Twojego gabinetu pojawia się np. 7 – latek lub 8 – latek, który ma problem z kreśleniem liter, cyfr, niechętnie rysuje, a jeśli już to robi to pozostawia to wiele do życzenia względem jego wieku metrykalnego? Zapraszam!

ajtejnatywy-14-nos-w-nos

Ajtejnatywy #14 – Nos w nos. Gra edukacyjna + BONUS

Masz tę grę u siebie? A może sądzisz, że jest nudna? Może grałaś w nią już z dzieckiem i nie wywołała ona większej ekscytacji? A może Twoim zdaniem jej wartość edukacyjna jest mała? Jeżeli odpowiedź, na któreś z wcześniejszych pytań, brzmiała TAK! Zachęcam Cię do lektury posta lub/ i odsłuchania webinaru? Znajdziesz w nim sposoby na alternatywne wykorzystanie materiałów zawartych w grze pt. Nos w nos oraz mój darmowy bonus 🙂

logopasja-pytanie

Pytanie! Oto jest wyzwanie!

Pytanie w terapii logopedycznej jest niezmiernie ważnym elementem. Przede wszystkim dlatego, że specyfika ich wprowadzania systematyzuje programowanie języka w umyśle dziecka. Ale… no właśnie, ale… to nie wszystko. Pytania mają większą moc! Zapraszam, do posta, na rozwinięcie tematu.

percepcja-sluchowa

PRL #11 – Percepcja słuchowa

Przyznam się bez bicia, że temat dzisiejszego spotkania powstaje na podstawie maila z zapytaniem, którego dostałam w kwietniu 2020 roku! Szok! Dopiero niedawno na niego odpisałam, ponieważ wiadomość mi się zawieruszyła na poczcie. W ramach, pewnego rodzaju przeprosin, w dzisiejszym spotkaniu z cyklu PRL poruszam temat: percepcja słuchowa (wybrane aspekty tego zagadnienia, bo to bardzo duży worek różnych zagadnień). Wcześniejsze posty + webinary z tego cyklu znajdują się tutaj 🙂 Chętnych zapraszam, do dzisiejszego, jak i poprzednich postów!

dziecko-dwujezyczne-czego-nie-mowic-rodzicom

Dziecko dwujęzyczne. Czego nie mówić rodzicom?

W Polsce w ostatnich latach temat pracy z dzieckiem dwujęzycznym przewija się w środowisku logopedycznym zdecydowanie częściej, niż to bywało wcześniej. Jest to spowodowane tym, że: sporo Polaków wraca zza granicy do ojczyzny, dużo osób z innych krajów decyduje się na zamieszkanie i założenie rodziny w Polsce, świat nam się zmniejsza i jest coraz więcej małżeństw mieszanych (np. Polka + Francuz, Polak + Włoszka, itp.), jest coraz więcej logopedów, którzy praktykują na emigracji. Taka sytuacja w mniejszym lub większym stopniu będzie determinować wiele sektorów życia, m.in. rynek pracy, naukę języków, opiekę medyczną, szkolnictwo, a z nimi pracę logopedów. W dzisiejszym poście przedstawię, i postaram się uargumentować, czego nie powinno mówić się rodzicom dziecka dwujęzycznego. Czego oni nigdy nie powinni usłyszeć od logopedy, z którym spotykają się na swojej drodze.

ajtejnatywy-13-zgadywanka-gra-edukacyjna

Ajtejnatywy #13 – Zgadywanka. Gra edukacyjna + BONUS

Kto nie zna tej pomocy?! Chyba wszyscy ją przynajmniej widzieli, a większość zapewne posiada w swoim gabinetowym wyposażeniu! Zgadywanka Gra Edukacyjna 😉 Ja osobiście długo się do niej przekonywałam, bo wydawała mi się być nudna i żmudna, ale po wprowadzeniu nowych pomysłów zaczęła mi się bardzo sprawdzać na zajęciach! Chcesz poznać moje pomysły na pracę z tą pomocą? Zapraszam 🙂

Pięć mitów o rozwoju mowy dziecka dwujęzycznego!

Pięć mitów o rozwoju mowy dziecka dwujęzycznego! Ostatnio sporo diagnozuję. Trafiają do mnie różne dzieciaki. Mniej lub bardziej zaburzone, z mniejszym lub większym problemem. Rozmawiając z rodzicami o historii dziecka nasłuchałam się tylu bzdurnych rad, którzy Ci rodzice otrzymują od lekarzy, logopedów, psychologów, nauczycieli, znajomych, że włos mi się na głowie jeży! Postanowiłam opisać 5 z nich, bo są one powtarzane niemalże jak mantra. Tyle, że są to totalne głupoty i ważne jest, by te informacje przestały krążyć w różnych środowiskach i co ważniejsze przestały szkodzić dzieciom. Dzisiejszy post jest dla osób o stalowych nerwach. Osobom wrażliwym i delikatnym radzę tego wpisu nie czytać. Odważne zapraszam do dalszej lektury!