Co słychać na farmie?

Pewnie widząc tytuł posta i zdjęcie pomyślałaś sobie, że wybrałam się na farmę i miałam bliskie spotkanie ze zwierzakami. No niestety nie! Takie spotkania mało „mnie kręcą”. Zwierzęta bardzo lubię i szanuję ale nie do przesady 🙂  Co słychać na farmie? To nazwa gry, którą ostatnio kupiłam, gdy zamawiałam dla Męża książkę na prezent urodzinowy „Bądź sprawny jak lampart” (o czym niedługo napiszę :)) z księgarni rewolucja.co.uk (polska księgarnia w Wielkiej Brytanii) I wiesz, jak jest… Do wirtualnego koszyka dodałam jeszcze swoje rzeczy 🙂 Bo jakby inaczej! No i tym sposobem przesyłka była już darmowa! 🙂 My (logopedki – przyszłe, obecne) to mamy chyba takie zboczenie zawodowe. W kontekście tej opowiastki przypomniał mi się posta na FB jednej z Koleżanek po fachu, która pokazała zdjęcie płóciennej torby z napisem: Boże spraw, żebym kupiła tylko to, po co przyszłam… Na to wezwanie odpowiadam: Amen. A tak na marginesie. Wspomniana księgarnia jest naprawdę fajna. Ma bardzo szeroki asortyment. Mogę polecić z czystym sumieniem! Także zapraszam do zobaczenia – Co słychać na farmie! 

Straszne emocje! Straszna gra!

Pomyślałam sobie, że koniec października, początek listopada to dobry czas na pokazanie Ci kolejnej gry. Co prawda nie obchodzę Halloween, bo to nie moja bajka. Nie zmienia to jednak faktu, że już za kilka dni obok domów moich sąsiadów będę widziała powycinane dynie ze świeczkami w środku, poprzebierane za duchy, wampiry, czarownice, itp. dzieciaki, które będą pukały do drzwi, z wiaderkiem w ręku, krzycząc: Trick or treat! Gra, o której mowa jest kontynuacją Dlaczego? Emocje. Jeżeli te grę znasz, to wiesz, że główną rolę grały w niej emocje: wesoły/ -a – smutny? -a. W tej wersji skupiłam się na innych emocjach. Są w niej same straszne emocje…! Zobacz sama…. Zapraszam!

Kolorowe patyczki. Ale nuda!

O syntezie i analizie wzrokowej często piszę, sama dobrze o tym wiesz, jak śledzisz blog. No i… pojawia się problem, bo… dziś znowu o tym będzie, tylko, że inaczej! Ale nuda…!  Dziś post o kolorowych patyczkach w ćwiczeniach percepcji wzrokowej. Zapraszam!

hardkorowe-ukladanki-lewopolkulowe-1

Hardkorowe układanki lewopółkulowe.

Ostatnio coraz częściej, „fala” zaczęła się od stycznia 2016 roku, trafiają do mnie dzieci dyslektyczne lub z ryzyka dysleksji. Kiedyś nie miałam tylu starszych dzieci, u których widać problemy m.in. z czytaniem ze zrozumieniem i pisaniem, zarówno w języku angielskim jak i polskim. Istnieje cały wachlarz ciekawych ćwiczeń, które na terapii dziecka dyslektycznego można zaproponować. Począwszy od syntezy i analizy wzrokowej, grafomotoryki, przez ćwiczenia pamięci i procesów lewopółkulowych do ćwiczeń czytania ze zrozumieniem i pisania. Dziś nie chciałabym pisać o tym wszystkim, bo post byłby baaardzo długi 😉 Skupię się, tak jak w tytule, na hardkorowych układankach lewopółkulowych. Zapraszam!

Szczotka do WC na zajęciach logopedycznych.

Długo mnie tutaj nie było. Data ostatniego wpisu to 22 czerwca 2016 roku. Hmmm… to rzeczywiście długo.  Jednak było mi to bardzo potrzebne 🙂 Każdy czasem tak ma, chce oderwać się rutyny. Ty też? Wiem też, że w tym roku szkolnym posty nie będą regularne jak przez ostatni rok (a nawet dłużej). Choć jeszcze nad tym myślę, może będę pisać rzadziej ale regularnie. Sama nie wiem 😉 Na razie jest plan, że będę pisać wtedy, gdy najdzie mnie wena i potrzeba napisania. Posty też będą krótsze , także się nie zdziw 🙂 Ok. To tyle tytułem wstępu. Dziś zapowiadany jakiś czas temu post o szczotce do wc 🙂 Czego to logopeda nie wymyśli i nie wykorzysta, żeby było oryginalnie, kreatywnie i śmiesznie.

Trzy pomysły na nienudne sekwencje!

Wiele razy, w różnych postach pisałam o sekwencjach. O ich naśladowaniu, kontynuowaniu i uzupełnianiu. Z racji tego, że na zajęciach z dzieciakami często wykorzystuję sekwencje, muszę mieć sporo pomysłów jak robić to samo ale jednak inaczej. Stąd właśnie wziął się dzisiejszy wpis. Podzielę się z Tobą sposobami na ćwiczenia sekwencji. Zapraszam!

W ulu! Ćwiczenie syntezy i analizy wzrokowej.

Czy Tobie też marzy się wiosna? Taka z ciepłym wiatrem, kwitnącymi drzewami i śpiewającymi ptakami? Ja mam już trochę dość tej, w moim przypadku, jesienio – zimy! Stąd też będzie dziś o grze W ulu! Wiosną pszczoły biorą się do roboty, a dzieciaki razem z nimi mogą ćwiczyć syntezę i analizę wzrokową! Przyznam, że owady, choć wiem, że są potrzebne, to jest to element, który najmniej lubię z ciepłych miesięcy. Ale te pszczoły uwielbiam i wiem, że są bezpieczne. Nie użądlą! Także spokojna głowa! Zapraszam!

Gumkowe zabawy, czyli o gumkach do włosów w terapii logopedycznej.

Jakiś czas temu po Internecie krążył pewien pomysł na wykorzystanie gumek do włosów do zabaw z dzieckiem. Wielu logoblogerów pisało o nim w swoich postach lub na facebook’u.  Nie mogłam oprzeć się pokusie i nie zrobić sobie takiej pomocy samodzielnie. Jednak jak to u mnie bywa jest ona nieco inna niż ta, którą być może znasz 😉 Ponadto, wymyśliłam trudniejszą wersję tej gry, bo tamta dla moich dzieciaków, po kilkukrotnym powtórzeniu, była za prosta. Korzystam z niej już jakiś czas. Działa, sprawdza się a dzieciaki bardzo lubią bawić się pierścieniami mocy! 🙂 Zapraszam na posta, w którym będzie o stymulacji motoryki małej, planowaniu ruchu i rozkodowywaniu informacji. 

Analiza i synteza wzrokowa, czyli pomysł na zabawę.

Pamiętasz post o stymulacji zmysłu wzroku? A post o kolorowych kostkach? To dziś będzie coś w rodzaju miksu tych dwóch postów 🙂 Tzn. będzie o grze opracowanej przeze mnie, którą sama, bez problemu możesz wykonać w domu i, jak wskazuje na to tytuł, gra ma przyczynić się do rozwoju analizy i syntezy wzrokowej. Ale jak to bywa na tym blogu gra będzie mogła być wykorzystywana na wiele innych, fajnych sposobów. Jesteś ciekawa jak ona wygląda, jak ją zrobić i jak z niej korzystać? Zapraszam! Ps. Nie wiem jak długo czytasz mojego bloga ale 15 października, czyli około 2 tygodni temu, blog obchodził swoje pierwsze urodziny 🙂 Pełny rok systematycznego blogowania, pisania wpisów, nagrywania podkastów 🙂 Dużo, mało, długo, krótko, trudno to ocenić. Niemniej jednak chyba jestem z tego trochę dumna 😉

Książeczka manipulacyjna.

Na książeczki manipulacyjne od kilku miesięcy jest istny szał. Wszyscy je wymyślają, szyją lub robią. Ja maszyny w domu nie mam, więc poradzić sobie musiałam bez niej. Zajęło mi to, co prawda  2 wieczory ale uważam, że dzieciaki będą zachwycone! 🙂 W dzisiejszym poście pokażę Ci swoją książeczkę manipulacyjną. Powiem z czego i jak ją zrobiłam. Zestawię zadania w niej zawarte z wiekiem dziecka, żeby pokazać, które zadania są prostsze, a które trudniejsze. I jak zawsze przemycę trochę teorii, żebyś wiedziała co, po co i dlaczego to zrobiłam. Zapraszam!

Hura, hura! Już są! Ptaszki logopasji! + konkurs # 2!

Jestem taka podekscytowana tym postem, że sama się sobie dziwię. Strasznie lubię robić takie rzeczy a jeszcze bardziej się nimi dzielić i wiedzieć, że prócz mnie ktoś będzie z tego korzystać. Nie przedłużając… W poście jest dla Ciebie:  duża niespodzianka do pobrania, konkurs z nagrodami 🙂 Zapraszam do lektury, drukowania, grania i wygrywania!

Starszak na zajęciach logopedycznych.

W sieci, na różnych blogach i stronach internetowych, można znaleźć dużo materiałów i pomysłów do wykorzystania na zajęciach z dziećmi w wieku od 3 do 6 lat. Sama też często ze swoimi pomysłami celuję w tę grupę wiekową, ponieważ takich dzieciaków mam na terapii najwięcej. Czasami jednak pracuję z dziećmi starszymi 8 – 11 lat. Nie jest ich zbyt wiele, ale jednak są. Co wtedy wykorzystywać na zajęciach? Z jakich materiałów korzystać, jak planować ciekawe, pożyteczne zajęcia dla starszaków. Jakie gry proponować dzieciom, żeby ich nie zanudzić, a zachęcić do udziału w spotkaniach? W dzisiejszym poście postaram się odpowiedzieć na te wszystkie pytania i podsunąć Ci kilka interesujących rozwiązań. Ps. Post jest napisany skrótami myślowymi z kilku powodów: u mnie koniec roku szkolnego dopiero 24 lipca, wtedy będę mieć ostatnie zajęcia z dzieciakami, także teraz dopinam wszystko na ostatni guzik – opinie, podsumowania terapii, cele na wakacje dla każdego dziecka, dyplomy, podziękowania, itd. Trochę tego jest 😉 z powódów wyżej wymienionych mam ograniczony czas na pisanie, ponadto szykuję dla Ciebie kolejne niespodzianki, pierwsze może zobaczysz już we wrześniu 😉

Pierwsze słonie za płoty, czyli o grze logopasji!

„Marzenia się nie spełniają. Marzenia się spełnia”. No to właśnie teraz jedno z nich spełniłam 🙂 W poście, który traktował o podsumowaniu roku 2014 napisałam, że rozpoczęłam współpracę z Agatą – grafikiem z Gdańska. Wspominałam też, że z naszych dotychczasowych działań powstała bardzo rozbudowana pomoc przydatna w prowadzeniu terapii logopedycznej dzieci jak i dorosłych. Etap testów i wszelakich poprawek został zakończony. Wszystko zostało dopięte na ostatni guzik i voila! Gra gotowa! W dzisiejszym poście pokażę Ci jak wygląda moja pomoc, do czego służy i jak jej używać. A jakby tego było mało opiszę Ci dodatkowo wiele wersji innych gier z wykorzystaniem kart z pakietu. Zaparz sobie herbatę, usiądź wygodnie. Zapraszam Cię do lektury długiego pasta 🙂

Kolorowe kostki.

Dziś będzie post „na leniucha”. A wiecie dlaczego? Bo od jakiegoś roku nie pamiętam, kiedy miałam dwudniowy weekend 🙂 A ostatnio taki właśnie się przytrafił. W Anglii czerwona kartka w kalendarzu to tzw. bank holiday. Owe angielskie czerwone kartki są ruchome i wypadają zawsze przed lub po normalnym weekendzie, żeby go zwyczajnie wydłużyć. Nigdy nie zdarza się tak, że tzw. bank holiday przypada w środku tygodnia. Fajnie, co nie? W poniedziałek, który już za nami był właśnie taki dzień i miałam wolne dwa dni pod rząd – niedzielę i poniedziałek! WOW! Ale… poniedziałek to dzień, kiedy piszę teksty na bloga, bo nie mam możliwości robić tego kiedy indziej! Post napisałam więc bardzo szybko, dlatego jest krótki i „na leniucha”. Mimo to mam nadzieję, że Ci się spodoba! Będzie o grze, którą zrobiłam sama. Obmyśliłam jej zasady. Jest to gra, która ma na celu głównie rozwijanie myślenia ale przydaje się też do innych zabaw. Zapraszam!

Pomoce z Internetu.

Od kiedy pracuję poza Polską trudniej jest mi kupować polskie pomoce, mam tu na myśli gotowe gry, materiały do terapii, itd. Niby wszystko można zamówić przez Internet ale: po pierwsze – to nie to samo co przejrzeć grę, książkę „na żywo” przed jej zakupem a po drugie – dostawy z Polski do Anglii wymagają lepszej organizacji logistycznej całej akcji 🙂 Proponowana zazwyczaj przez różne sklepy internetowe dostawa tyczy się tylko i wyłącznie dostaw na terenie kraju 😉 A ja jestem na terenie kraju tyle, że innego i tu zaczynają się schody. Nie wspominając tu o (nie)możliwości płacenia z innego konta bankowego niż polskiego. Ale zostawiam to 🙂 Kiedy pracowałam w Polsce mniej korzystałam z pomocy pozyskanych z Internetu, ponieważ miałam więcej czasu na robienie materiałów w domu, miałam mniej różnorodnych przypadków oraz dostęp do zakupu gier, kart pracy był łatwiejszy. Poza tym, gdy zaczynałam przygodę z logopedią nie byłam taka internetowa, jak dzisiaj 🙂 Nie znałam wielu serwisów logopedycznych, stron z „gotowcami” edukacyjnymi. W sytuacji w jakiej jestem teraz, muszę sobie jakoś radzić 🙂 Dlatego sporo rzeczy pobieram z różnych (legalnych) źródeł lub robię samodzielnie (choć ostatnio mniej), nie ma innej rady 🙂 Dziś trochę o tym skąd można pobierać materiały oraz o tym jak je dobierać, by ich pobranie i drukowanie miało sens.

Ćwiczenia naśladowania.

Dzięki temu, że człowiek ma zdolność uczenia się poprzez naśladowanie szybko się rozwija i nabywa nowych umiejętności. Dzieje się to za sprawą neuronów lustrzanych, które aktywują się w naszej korze mózgowej podczas wykonywania jakiejś czynności oraz w momencie, kiedy obserwuje się ją u innych osób. Na podstawie włoskich badań z przełomu lat 80 – 90 XX wieku udowodniono, że gdy np. kroimy marchewkę lub gdy patrzymy jak ktoś kroi marchewkę to nasz mózg jest tak samo aktywny. Zabawne, prawda? Już teraz rozumiem, co miała na myśli moja mama, mówiąc: Patrz i się ucz 🙂 Jednak nie wszyscy mają sprawnie działające neurony lustrzane. U dzieci autystycznych te neurony nie działają prawidłowo, przez co mają one problem z naturalnym uczeniem się poprzez naśladowanie. Stąd bardzo ważne jest, by nauczyć te dzieci naśladować. Ale jak?

Przez zmysły do mówienia.

Ciało ludzkie to bardzo skomplikowana machina, która każdego dnia pracuje na pełnych obrotach. Kiedy śpisz, jesz, myjesz się, słuchasz muzyki, Twój mózg zawiaduje wieloma funkcjami, dzięki którym odbierasz wiele bodźców płynących ze środowiska zewnętrznego. Człowiek ma możliwość doświadczania świata przez pięć zmysłów. Poprzez zmysł wzroku, węchu, słuchu, dotyku i smaku. Dzięki nim poznaje i uczy się świata każdego dnia. Czy zastanawiałaś się kiedyś, jak można na nie wpływać i jak je stymulować oraz jakie to ma wszystko ogromne znaczenie? Dzisiaj poruszę dość istotną kwestię w terapii logopedycznej, a mianowicie wielozmysłowe oddziaływanie na dziecko. Zapraszam do lektury!

Ćwiczenia rozumienia część 2.

Dwa tygodnie temu pisałam o ćwiczeniach rozumienia. Zgodnie z obietnicą wracam do tego tematu, żeby przejść do omówienia trudniejszych zadań. Chcę jeszcze raz zaznaczyć, że… BEZ ROZUMIENIA NIE MA MÓWIENIA! Sądzę, że dłuższy wstęp jest zbędny 🙂 Po prostu zapraszam do lektury!

mimowa-logopasja

MiMowa + logopasja = Ćwiczenia na za… mówienie część 21

Jestem bardzo zadowolona z tego co wyszło z mojej współpracy z Mimową, która rozpoczęła się niecałe dwa miesiące temu. Dziś chciałabym podzielić się z Tobą tym, co razem udało nam się osiągnąć. Opiszę w tym miejscu jakie mam pomysły na wykorzystanie opracowanych przez Anię (na podstawie mojej wizji), materiałów. Zapewne zawitałaś tu właśnie po to, by dowiedzieć się jak korzystać z tej pomocy. Dlatego już nie nadwyrężam Twojego czasu. Do dzieła 🙂

Ćwiczenia rozumienia część 1.

Kiedy zaczęłam pisać o rozumieniu byłam w trakcie przygotowywania się do szkolenia. Fakt faktem szkolenie już się odbyło a tekst nadal, do dziś, był zapisany w folderze roboczym. Ciągle go redagowałam, zmieniałam i dopracowywałam. Treść wpisu jest bardzo teoretyczne, ale znajdziesz w nim także konkretne praktyki dotyczące rozwoju rozumienia. Teoria bez praktyki jest jak ocean bez wody. Ładne, co nie? Jednak nie moje 🙂 Zanim przejdę dalej i opowiem Ci o tym jak ćwiczyć rozumienie z dziećmi przeczytaj proszę krótką historię, która przydarzyła mi się w przeszłości.

Kategoryzacja według wielkości i kształtu.

Ostatnio pisałam o kategoryzacji według koloru. Dziś chcę opisać pomysły na ćwiczenia kategoryzacji według wielkości i kształtu. Część z nich jest prosta. Przeznaczona jest dla dzieci, którym takie kategoryzacje sprawiają trudność lub takich, których rodzice, opiekunowie chcą bawić się w użyteczne zabawy 🙂 Kolejność pojawiania się wpisów na blogu nie jest przypadkowa. Najłatwiejsza jest kategoryzacja według koloru, dlatego opisałam ją jako pierwszą, potem według wielkości a na końcu według kształtu. Oczywiście po tym etapie ćwiczenia kategoryzacji się nie kończą 🙂 Napiszę o tym na pewno w kolejnych postach. A teraz, żeby nie przedłużać zapraszam do lektury 3… 2… 1… Kategoryzacja według wielkości i kształtu.

Kategoryzacja według kolorów.

Kategoryzacja sama w sobie jest bardzo ważną umiejętnością u dzieci. A kategoryzacja według koloru, o której dziś piszę, powinna być opanowana już przez dziecko 2-letnie. Postaram się dziś wyjść trochę z najprostszego schematu segregacji klocków, kulek, itp. na kolory do dwóch lub trzech pojemników. Chcę pokazać Ci jak w tę kategoryzację wpleść inne umiejętności, które będą dodatkowo stymulować dziecko. Dlatego będzie trochę o figurach geometrycznych, klamerkach, słomkach, wyszywankach, obrazkach i skojarzeniach. Zaznaczę od razu, że nie wszystkie z proponowanych ćwiczeń dasz radę wykorzystać z 2-latkiem. Niemniej jednak próbuj 🙂 Mimo tego, że zabawy są przewidziane dla dzieci rozwijających się w normie możesz wykorzystać je do terapii dziećmi z całościowymi zaburzeniami rozwoju w różnym wieku.

logopeda-za-5-zl

Logopeda za 5 złotych.

Logopeda pracuje z osobami w różnym wieku i z różnymi problemami. Musi dobierać ćwiczenia i ich poziom do konkretnego przypadku. Jeżeli chcę się przyłożyć do pracy to muszę mieć w zapasie wiele . Niektóre z nich są drogie ale wiele z nich można zastąpić czymś tańszym (zachowując pewne zasady) lub zrobić samemu. Prócz pracy z dziećmi mocno lub bardziej zaburzonymi trafiają się i takie przy, których terapii można zwyczajnie „odpocząć”. Dziś opisałam proste pomysły na to jak ćwiczyć to samo i nie zwariować (bo robiąc ciągle to samo nawet terapeuta będzie znudzony) oraz udowadniam, że za niewielką kwotę można kupić bardzo przydatne rzeczy na zajęcia logopedyczne. Wystarczy chodząc po sklepach zaczynając od spożywczych a skończywszy na meblowo – budowlanych szeroko otworzyć oczy a okaże się, że wszystko jest idealne do ćwiczenia.

Z jesienia w tle 1

Ćwiczenia logopedyczne dla dzieci. Z jesienią w tle, czyli jak pracować kolorowo.

Dzisiaj będzie trochę o kategoryzacji, wykluczaniu, ćwiczeniach rozumienia oraz ogólnie pojętego pobudzania myślenia 🙂 Ćwiczenia przydadzą się do pracy z dziećmi z ORM, z autyzmem, z zaburzeniem mowy o typie afazji. Oczywiście dla dzieci w normie też, jako konstruktywna zabawa. Na końcu tekstu znajdują się ćwiczenia głównie dla starszych dzieci, które mają na celu rozwijanie mowy spontanicznej. Podałam Ci także spis pomocy i książek, z których korzystam i które również Tobie mogą Ci się przydać. Zapraszam!