Logopeda po godzinach.

Pomimo, że logopedia nakręca mój rytm dnia, daje mi ogromną satysfakcję i wiele radości, to nie samą logopedią człowiek żyje. Brzmi to banalnie i pewnie każda z Was sobie zdaje tego sprawę, ale mi zdarzało się czasem o tym banale zapominać! A tak nie może tak być, bo to przekłada się na nasze zdrowie i energię, która jest widoczna wszędzie – w relacjach międzyludzkich, tych prywatnych i na zajęciach. O tym jak rozwiązałam pewne sprawy dowiesz się z tego posta!  Zapraszam!

Moje dziecko nie mówi!!!

Oj, długo mnie tu nie było. Aż wstyd się przyznać! No ale co prawda, to prawda. Nie da się ukryć. Ostatni wpis – marzec 2017! Mamy maj 2017! Na szczęście nie 2018! 😉 To by dopiero było! Nie wiem, czy Ty też tak masz, że „chorujesz” na chroniczną chorobę, która przez specjalistów określana jest CBC (czyt. Ciągły Brak Czasu). Ale dziś nie o tym! Przez ten czas, kiedy mnie było sporo czytałam, spotykałam się z ludźmi, rozmawiałam, pytałam. I od wielu głupot, które usłyszałam włos mi się na głowie jeży. Spójrz teraz na temat tego posta i juz wiesz o czym dziś będzie. Moje dziecko nie mówi, bo…

Zakochałam się w pomyśle!

Dziś będzie mega szybo i krótko. Bo już bardzooooo późno a ja przy pracy cały dzień! Warto odpocząć i coś poczytać 🙂 Dziś będzie o grze, która jest banalna a jednak dzieciakom się podoba i rozkręca zajęcia! I pomysł jest genialny!  Zapraszam na dzisiejsze kilka słów ode mnie! 

Co inspiruje logopedę do pisania postów?

Tak, tak wiem… Sylwester był ponad miesiąc temu a to zdjęcie już jest na topie ale spokojnie, wiem co robię! Na samym wstępie zaznaczam, że osoby, które nie przepadają za postami z cyklu Moim zdaniem mogą nie czytać dalej, bo dziś właśnie tego rodzaju wpis będzie. Tak mnie jakoś naszło i już. Będzie, w wielkim skrócie o tym, że „logopedia to droga”. Ciekawa? Zapraszam! Ps. Jak zawsze!

Jak NIE pracować z dzieckiem dwujęzycznym!?

Nie pokażę Ci co nakłoniło mnie do napisania tego posta, bo nie będę publikowała wizerunku osób / osób, które się w tym materiale pojawiają. Uważam, że to byłoby nie w porządku. Jednak opowiedzieć o tym mogę i wyrazić swoją opinię, bo to moje zdanie i mam do tego prawo, zwłaszcza, że materiał został opublikowany w mediach społecznościowych do wglądu ogólnoświatowego, że tak to określę. Na dalszą część zapraszam tylko osoby, które mają mocne nerwy, bo jak to piszę to mnie jasna cholera trafia!

Podsumowanie 2015 roku!

Dziś pierwszy post, w którego dacie znajduje się 2016 rok! Też masz wrażenie, że 2015 rok bardzo szybko minął? Nie wiem z czego to wynika… Gdy byłam dzieckiem zawsze chciałam być duża i czas tego oczekiwania na tę upragnioną „dużość” 🙂 strasznie się dłużył. A teraz chciałabym, żeby czas płynął wolniej a on nie chce! Najśmieszniejsze jest to, że czas jest taki sam, niezmienny. To my się zmieniamy i po prostu inaczej go odczuwamy 😉 Korzystając z okazji, że czytasz mojego bloga po raz pierwszy w 2016 chcę życzyć Ci i Twoim bliskim wszystkiego dobrego w Nowym Roku, aby był bardzo wyjątkowy, radosny i pełen spełnionych marzeń. W dzisiejszym poście powspominam rok 2015. Jest to podsumowanie 2015 roku! W dość dużym skrócie pokażę co udało mi się w minionym roku zrobić. Nie chodzi o to, żeby się chwalić. Piszę ten tekst z kilku powodów: co roku ustalam sobie plany i cele na Nowy Rok —> więc kiedyś trzeba się z tego rozliczyć 😉 warto zatrzymywać się czasem i pomyśleć nad całym swoim byciem —> dlaczego, na co i po co coś się robi, dokąd się idzie 😉 może ten wpis kogoś zainspiruje do działania —> cały czas chcę pokazywać, że logopedia może być fajną przygodą. Nie musi być nudna i monotonna. Logopedia jest wachlarzem pełnym możliwości i kolorów. Warto o tym pamiętać i próbować realizować. Ale długi wstęp 🙂 No, no… ok, do sedna! Zapraszam!

Jak pomóc dziecku autystycznemu, czyli o rolach rodziców.

Zawsze będę podkreślać ważność roli rodziców w terapii logopedycznej a także ich wkład w powodzenie i sukces terapii. Mimo, że kiedyś już o tym pisałam to w dzisiejszym poście podejdę do tego zagadnienia zupełnie z inne strony. Na pewno słyszałaś często powtarzane stwierdzenie Mężczyźni są z Marsa a Kobiety z Wenus. Zapewne też wiesz, że w tym powiedzeniu wcale nie chodzi o to, że mężczyźni rodzą się na Marsie a kobiety na Wenus i przylatują statkami na Ziemię. Sens jest zupełnie inny. Chodzi tu o to, że kobiety i mężczyźni są różni. W odmienny sposób postrzegają świat, inaczej czują, myślą, do czego inne przywiązują uwagę, wykazują różne zainteresowania i umiejętności. Nie chodzi o to, żeby sprzeczać się kto jest mądrzejszy lub lepszy. Trzeba raczej zaakceptować to, że jesteśmy zwyczajnie różni. Fakt tej odmienności, z którą nie można się sprzeczać, ma ogromny wpływ na prowadzenie terapii z dzieckiem autystycznym przez jego rodziców w domu. Często, gdy pracuję z dziećmi z całościowymi zaburzeniami rozwojowymi, m. in. autystycznymi, to właśnie mamy tych dzieci i tylko one, są osobami, które ćwiczą z dziećmi w domu. Choć mam też pod swoją opieką dzieci, z którymi częściej ćwiczą ojcowie. Jednak czy wykonywanie ćwiczeń tylko z jednym z rodziców to właściwe podejście? Otóż z naukowego i biologicznego punktu widzenia niekoniecznie. 

Logopasja w LogopedaTV!

Strasznie dziwnie jest widzieć siebie w telewizji internetowej 😉 Z Oktawią, osobą która prowadzi platformę Logopedzi Logopedom, poznałyśmy się przy okazji nagrywania podcastu o jej sposobie na logopedię i w sumie po około tygodniu spotkałyśmy się w realnym świecie. To nasze pierwsze spotkanie i 2 rozmowa w życiu. Bardzo fajne doświadczenie, miłe wspomnienia, luźna atmosfera i fajnie spędzony czas. Jeszcze raz wielkie dzięki za zaproszenie! A Ciebie, Droga Czytelniczko, zapraszam do obejrzenia naszej 7 minutowej rozmowy. Może odnajdziesz w niej myśl dla siebie!

Czego nie widać – to nie istnieje… – Pałka, zapałka, białe kije, czyli o pracy logopedy z niepełnosprawnością.

Dawno, dawno temu wspominałam Ci, że zespół logopasji będzie się powiększać. Takie były plany i… nareszcie się udało 🙂 Dziś ruszamy z nowym cyklem na stronie pt. Czego nie widać – to nie istnieje. Taki tytuł nie jest przypadkowy. Magda, autorka tekstu, jest osobą słabowidzącą a mimo to spełnia się i realizuje swoją pasję w zawodzie logopedy. We wpisie opowiada o tym, jak wygląda jej praca, na co kładzie największy nacisk na swoich zajęciach i co jest dla niej najważniejsze w terapii. Ps. Wpisy Magdy będą pojawiały się systematycznie na blogu 🙂

Logopeda bez tajemnic.

Każdy zawód ma swoje jasne i ciemne strony mocy 😉 Na świecie nie ma rzeczy, pracy i sytuacji w których dostrzega się same plusy lub minusy. Zawsze występują one razem. Zmienia się tylko ich rozkład. Czasem plusów jest więcej a czasem minusy biorą górę. Tak to już jest. Idąc na studia szczerze powiedziawszy, choć może nie powinnam tego głośno mówić, nie wiedziałam „z czym się je” logopedię. Nie myślałam na czym będą polegać studia, co będę po nich robić, jak będzie wyglądał mój dzień pracy, itd. Wszystko wyszło w praniu 😉 Przed pierwszym rokiem myślałam, że logopeda pracuje w szkole z dziećmi i dba o ich wymowę. Tyle! Mało, co nie? Ale tak było. Dzisiejszy post jest przeznaczony dla osób, które myślą o pójściu na studia logopedyczne. Osoby, które już się kształcą w tym kierunku i nie czują, że to TO, bo nudne przedmioty, bo dziwne zaliczenia i mało praktyki, też powinny przeczytać wpis, bo może dzięki niemu polubią to co robią, kim mogą być w przyszłości lub zdecydują się dać sobie spokój i zmienić swoją decyzję. Ja nie od razu lubiłam bycie logopedą. Zaczęłam to lubić po ponad 2 latach studiowania. Dziwne? No ale prawdziwe.

Wielcy i mali pomocnicy logopedy.

Ostatnio wspominałam jaki wrzesień jest zwariowany. Ale gdy to pisałam miałam jeszcze wakacje i wiedziałam, że taki ten miesiąc po prostu będzie z autopsji. Jednak, kiedy ta cała wrześniowa karuzela zaczęła się kręcić, uświadomiłam sobie, jaką małą karuzelę pamiętałam z lat wcześniejszych 😉 Tak na marginesie, jaki nasz mózg i nasza pamięć są niesamowite. Pamiętamy wiele rzeczy, faktów i wydarzeń tylko częściowo. Po czasie wszystko nabiera innego wymiaru. Ale dziś nie będę o tym pisać 😉 Dziś w poście o tym kto, a raczej co, pomaga i ułatwia mi pracę. Jakiś czas temu pisałam o pomocach z Internetu. W tym wpisie przedstawię Ci moje techniczne zaplecze 🙂 Wielcy i mali pomocnicy logopedy. Zapraszam!

Czy logopeda może odmówić prowadzenia terapii?

Wrzesień to bardzo dynamiczny miesiąc. Dużo się w nim dzieje. Diagnozy, nowe przypadki, kontynuacja zajęć z dziećmi/ pacjentami. Do tego trzeba poukładać sobie plan pracy i działania. Dochodzą do tego plany terapii. Jest tego ogrom! Czy w natłoku tych zadań jest miejsce na zaskakujące pytanie – Czy logopeda może odmówić prowadzenia terapii? Nie wiem czy kiedyś się nad tym zastanawiałaś. A może już miałaś taką sytuację w swojej pracy zawodowej. Mi zdarza się to bardzo rzadko. Miałam kilka takich sytuacji. Jeżeli chcesz wiedzieć kiedy logopeda może, a moim zdaniem nawet powinien, odmówić prowadzenie terapii logopedycznej, zapraszam do lektury.

Kiedy wypuścić dziecko z terapii?

Poruszam ten temat, bo już za kilka dni zaczynam wakacje. I tak sobie stwierdziłam, że czemu by takiego tematu nie podjąć na koniec. Tym samym chcę zaznaczyć, że to ostatni post w tym roku szkolnym. Za tydzień mam wolne od komputera 🙂 A pierwszy post iście wakacyjny pojawi się na blogu z końcem lipca lub początkiem sierpnia. Zobaczę jak się to wszystko ułoży po drodze ;). Nie przeciągając. W poście znajdziesz moje odpowiedzi na takie pytania: Kiedy wypuścić dziecko z terapii na wakacje? Czy można dziecku pozwolić na wolne od terapii i zajęć? Kiedy terapię można zakończyć całkowicie? Zapraszam 🙂 Możesz się ze mną nie zgadzać. I powiem Ci coś w sekrecie, jest to nawet wskazane 😉

Do cholery, co jest grane?! cz. 2

Przed tygodniem napisałam post o zagrożeniach współczesności. Dziś go kontynuuję w ramach dotrzymania słowa. Ponownie będzie to subiektywny tekst oparty o doświadczenia mojej rodziny i moje obserwacje. Każdy ma prawo wyciągać własne wnioski na podstawie tego co widzi i słyszy. Ostatnio było o: jedzeniu, poznawaniu przestrzeni i rozwoju mowy. A w dzisiejszym tekście jest o: sposobach na spędzanie wolnego czasu, lekach, szczepionkach, treningu czystości i niepełnosprawności. Zainteresowanych zapraszam do lektury!

Logopedia Praktyczna i logopasja?! cz. 2

Jakiś czas temu naskrobałam post dla Logopedii Praktycznej o chłopcu z niedokształceniem mowy o typie afazji. Dziś kolejny artykuł dla tego serwisu. Coś mnie ostatnio wzięło na narzekanie. Starzeję się, czy co? 🙂 Nie to nie starość, to pewnie dojrzałość 😛 Zajrzyj a ocenisz to sama. 

Do cholery, co jest grane?!

Nie wiem czy logopedzi, którzy czytają mój blog też się ze mną zgodzą. Od jakiegoś czasu trafia do mnie o wiele więcej dzieci z zaburzeniami rozwojowymi niż do tej pory. Nie wiem czym to jest spowodowane, ale kiedy zaczynałam swoją przygodę z logopedią nie miałam, aż tylu dzieci ze spektrum autyzmu lub z autyzmem. Zaczęłam się tym interesować, czytać, oglądać filmiki, analizować statystyki i czytać artykuły i przede wszystkim słuchać, słuchać i jeszcze raz słuchać osób, które do mnie trafiają. Co jest grane? O co chodzi? Co jest powodem tego, że obecnie nie mam miesiąca bez diagnozy o podejrzenie autyzmu! Nie wspominając już o jakichś większych akcjach diagnostycznych. No i dlaczego około 40% jakie prowadzę obecnie to dzieci zaburzone rozwojowo, diagnozowane w późniejszym czasie pod kątem autyzmu. W literaturze i badaniach często wspomina się o szkodliwym działaniu szczepionek, sztucznie wspomaganej żywności, fast foodach, słodyczach, przesycie wysoko rozwiniętą technologią i szybkim, zabieganym życiu. Korzystając z okazji, że pierwsze 2 tygodnie czerwca spędziłam w Polsce, rozmawiałam dużo i  długo ze swoją rodziną na temat, jak to było kiedyś. Jak wyglądał świat i ich dzieciństwo. Na podstawie tych rozmów napisałam tego posta. Zebrałam wszystkie myśli w jedną całość, dopisałam też swoje spostrzeżenia i fakty o moim dzieciństwie. Zapraszam do lektury.

LzP 004: Jak stawać się lepszym logopedą?

Dawno, dawno, temu, za siedmioma górami, za siedmioma lasami, za siedmioma morzami, za siedmioma rzekami i dziesięcioma wpisami żyły sobie trzy podcasty (1, 2 i 3) a dzisiaj, wśród nich, pojawił się nowy – czwarty podcast 🙂 Klimat na nagraniu jest iście bajkowy. Nietypowe miejsce realizacji, ptaki, słońce… Maj słychać i czuć wszędzie. Wiosna w pełni, przedsionek lata… Chcesz trochę tej pozytywnej energii? Zapraszam 🙂 Ps. Podcast to fajny sposób, by droga na uczelnię, do domu, do pracy lub z pracy nie była czasem „przesiedzianym” i zmarnowanym. Tego czasu nikt Ci nie odda! Wykorzystaj go maksymalnie.

Pomoce z Internetu.

Od kiedy pracuję poza Polską trudniej jest mi kupować polskie pomoce, mam tu na myśli gotowe gry, materiały do terapii, itd. Niby wszystko można zamówić przez Internet ale: po pierwsze – to nie to samo co przejrzeć grę, książkę „na żywo” przed jej zakupem a po drugie – dostawy z Polski do Anglii wymagają lepszej organizacji logistycznej całej akcji 🙂 Proponowana zazwyczaj przez różne sklepy internetowe dostawa tyczy się tylko i wyłącznie dostaw na terenie kraju 😉 A ja jestem na terenie kraju tyle, że innego i tu zaczynają się schody. Nie wspominając tu o (nie)możliwości płacenia z innego konta bankowego niż polskiego. Ale zostawiam to 🙂 Kiedy pracowałam w Polsce mniej korzystałam z pomocy pozyskanych z Internetu, ponieważ miałam więcej czasu na robienie materiałów w domu, miałam mniej różnorodnych przypadków oraz dostęp do zakupu gier, kart pracy był łatwiejszy. Poza tym, gdy zaczynałam przygodę z logopedią nie byłam taka internetowa, jak dzisiaj 🙂 Nie znałam wielu serwisów logopedycznych, stron z „gotowcami” edukacyjnymi. W sytuacji w jakiej jestem teraz, muszę sobie jakoś radzić 🙂 Dlatego sporo rzeczy pobieram z różnych (legalnych) źródeł lub robię samodzielnie (choć ostatnio mniej), nie ma innej rady 🙂 Dziś trochę o tym skąd można pobierać materiały oraz o tym jak je dobierać, by ich pobranie i drukowanie miało sens.

Logopasja i Logopedia Praktyczna?!

Przed urlopem, który na dobre się nie zaczął i już się skończył. Ponoć to co dobre szybko się kończy, no ale do rzeczy. Koniec marudzenia 🙂 To przed tym właśnie urlopem popełniłam pewien tekst dla serwisu Logopedia Praktyczna, w którym opisałam przypadek pewnego chłopca z niedokształceniem mowy o typie afazji ekspresyjnej. W artykule opowiedziałam pokrótce jak pracowałam i nadal pracuję z dzieckiem. Jeżeli jesteś terapeutą obecnym lub przyszłym zachęcam Cię do zapoznania się z treścią artykułu, może odnajdziesz w nim coś, co Cię zaciekawi. Jeżeli jesteś rodzicem i szukasz odpowiedzi na frapujące Cię pytania odnośnie rozwoju mowy u Twojego dziecka, zajrzyj i przeczytaj. Jeśli będziesz mogła przyrównać swoje dziecko do Tomka udaj się czym prędzej do logopedy. Kiedy kłopot Twojego dziecka jest odmienny od przypadku chłopca, to też udaj się do logopedy 🙂 Na sam koniec chciałabym podziękować Rodzicom Tomka 🙂 za możliwość przedstawienia jego, a w sumie naszej językowej podróży. Bez ich otwartości i rozumienia całej sytuacji tekst by nie powstał. Jeszcze raz dziękuję!

Jak motywować rodziców do współpracy z logopedą?

Każda osoba, która pracuje z ludźmi począwszy od logopedy przez dietetyka a na trenerze osobistym skończywszy powie, że w różnego rodzaju działaniach, które mają na celu zmianę stanu obecnego na inny – lepszy, ważne jest kilka tych samych kwestii. Mam tu na myśli: dostrzeżenie problemu, motywacja do działania i systematyczność w dążeniu do wyznaczonego celu. W przypadku pracy logopedycznej z dziećmi dużą rolę odgrywają rodzice. To najczęściej ich zaangażowanie w terapię i współpracę z terapeutą, przynosi wymierne rezultaty. Co więcej, dziecko często przez pryzmat postawy rodzica podchodzi do zajęć. Mam tu na myśli sytuację, w której rodzic nie ma motywacji do działania, przychodzi na zajęcia i spodziewa się cudów. Wtedy dziecko widząc jego postawę najczęściej ją przejmuje. Dzieje się to w pewien sposób niezależnie od dziecka. Natomiast, gdy terapia jest ważna dla rodzica to i dziecko współpracuje inaczej z terapeutą. Z perspektywy logopedy wiem, że praca terapeutyczna z dziećmi ma dwie strony medalu. Taką dosłowną – zajęcia z dzieckiem oraz taką „ukrytą” – motywację rodzica do wzięcia odpowiedzialności za proces terapeutyczny i jego wyniki. Mam nadzieję, że wstęp Cię zaciekawił, bo chciałabym Ci opowiedzieć o tym jak zmotywować rodziców, żeby im się chciało pracować z dzieckiem w domu. Zapraszam!

LzP 003: Cuda logopedyczne.

Na dobry początek posłuchaj proszę nagrania, w którym opowiadam o dziewczynce o imieniu Róża. Jest ona doskonałym przykładem dyslalii wielorakiej. Trafiła do mnie na terapię w maju 2014 roku. W podcaście zamieściłam próbki wyrazów nagrane w dniu diagnozy oraz z pierwszych zajęć a także nagranie, które zrealizowałam tydzień temu po około 7-miu miesiącach pracy. Róża realizuje dokładnie te same wyrazy, co podczas diagnozy. Ale jak to robi? Posłuchaj i przekonaj się sama 🙂

Podsumowanie roku 2014 i zapowiedzi na rok 2015!

Przede wszystkim witam Cię bardzo serdecznie po raz pierwszy w Nowym Roku na moim blogu!  Korzystając z okazji chcę Życzyć Ci dużo zdrowia, samych radosnych i twórczych dni zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym. Oby w Tym roku Twoje marzenia się spełniły i co więcej, żebyś Ty czuła się życiowo spełniona 🙂 Chcę w tym momencie rozliczyć się samą ze sobą i przed Tobą z tego co udało mi się zrobić w 2014 roku. Część spraw była zaplanowana, a niektóre pomysły wynikły niespodziewanie i bardzo szybko się potoczyły. Na koniec zdradzę Ci czym będę się zajmować w 2015 roku. Czym stała się logopasja i gdzie będzie za rok? Jeżeli jesteś zainteresowana lekko sentymentalnym postem, zapraszam do lektury!

bogaty-logopeda

LzP 002: Bogaty logopeda…

Bogaty logopeda… to logopeda, który… doświadcza życia, wyciąga wnioski z tego, co go spotyka w pracy zawodowej oraz potrafi docenić to, co ma. Zapraszam Cię do wysłuchania wykładu, który mówiłam do studentów Uniwersytetu Gdańskiego przez Skype 🙂 Spotkanie zostało zorganizowane przez Naukowe Koło Logopedów działające przy Katedrze Logopedii. Z tego miejsca jeszcze raz dziękuję osobom odpowiedzialnym za zorganizowanie spotkania i telekonferencji.

LzP 001: Wpływ rozwoju dziecka na mówienie i poprawną wymowę.

Cześć! Dziś mam dla Ciebie nagranie z mojego wykładu, który odbył się 8 listopada 2014 roku w Londynie. Miałam przyjemność uczestniczyć w Konferencji Nauczycieli organizowanej przez Polską Macierz Szkolną jako wykładowca, a ten podcast to dokładny zapis tego co tam powiedziałam więc proszę o wyrozumiałość 🙂 Temat mojego wykładu to… Nad czym pracuje logopeda, a o czym nie wiedzą rodzice? Wpływ rozwoju dziecka na mówienie i poprawną wymowę.

Zarządzanie czasem i planowanie nie tylko dla logopedów.

Dziś wpis zgoła inny i całkowicie niespodziewany. Tym bardziej, że autorem nie jest Kamila ale Daniel. Terapeuta poza wiedzą i doświadczeniem związanym pracą z dziećmi musi dbać o rozwój osobisty. Często ten ogranicza się to do pojechania na jedno szkolenie w roku, może do przeczytania jednej czy dwóch książek. Czy problemem jest tak chętnie deklarowany przez wszystkich brak czasu? Wątpię. Brak czasu jest często wyuczoną wymówką, która pozwala na efektywne jego tracenie. Planowanie pracy oraz zarządzanie czasem to sztuka, której niestety nie uczą w szkole. Jeżeli uważasz, że tracisz sporo swojego czasu na „pierdoły” to bardzo zachęcam Cię do zrobienia sobie herbaty z imbirem i limonką oraz do wczytania się w poniższy tekst.

uparte dziecko

Uparte dziecko na terapii logopedycznej. Sprawdzone sposoby na to jak sobie z nim poradzić.

Na zajęcia logopedyczne trafiają różne dzieci – małe i te większe, uśmiechnięte i płaczące oraz współpracujące i niechętne do pracy. Z dziećmi chętnie podejmującymi zadania nie ma większych problemów oprócz tych, z którymi zgłaszają się na terapię. Wtedy mogę skupić się na pracy. Oczywiście ważne są atrakcyjne pomoce, ciekawe gry i zabawy, które prócz tego nad czym chcę pracować rozwijają dziecko. Ale bywa czasem i tak, że dziecko zamiast uczestniczyć w zajęciach siedzi pod stołem, nie chce się bawić. Na widok jakiejkolwiek gry, zadania zakłada ręce, odwraca się i wypowiada magiczne słowo: NIE! Mimo wielu próśb nie chce podjąć wyzwania. Nie ma ochoty nawet zobaczyć co mu proponuję. Co wtedy zrobić, jak sobie radzić? Czyli krótko mówiąc – Jak oszukać system, by nie chcąc ćwiczyć, bawił się ucząc 🙂 Post dotyczy raczej dzieci w normie rozwojowej, choć i u dzieci autystycznych (nie na początku terapii) dobrze się sprawdza. Zapraszam do lektury.

Język polski w Anglii

Język polski w Anglii. Czy o niego dbamy? Wyniki badań.

Mieszkam w Anglii od kwietnia 2013 roku. Od tego czasu udzielam się w środowiskach polskojęzycznych jako logopeda. Moja praca polega na przeprowadzaniu diagnoz logopedycznych m. in. w polskich sobotnich szkołach oraz pracy terapeutycznej z dziećmi. Jesteś ciekawa co obserwuję na co dzień u dzieci? Zapraszam 🙂

Koncentracja

Koncentracja u dzieci. Kilka porad jak ją ćwiczyć.

W dziesiejszym świecie „atakuje” nas wiele bodźców zewnętrznych – dźwięki, reklamy, słowa, komentarze, rozmowy, szumy, krzyki, warkoty, itp. W tym natłoku przeróżnych informacji musimy żyć, uczyć się i koncentrować, by wykonać zadania, które sobie ustalimy. Dlatego tak ważne jest, by uczyć dzieci koncentracji. Pomaga ona odnieść sukces w nauce, terapii logopedycznej, a także, co dla mnie najistotniejsze, w życiu.

Dwujęzyczność

Dziecko dwujęzyczne w Anglii. Jak wspierać język polski?

Wychowanie dziecka nie jest sprawą łatwą ani lekką. Wymaga ono od rodziców konsekwencji w działaniu, cierpliwości i wytrwałości. Wychowanie nabiera zupełnie innego wymiaru, gdy dziecko nie wychowuje się w rodzimym kraju jego rodziców. Ta sytuacji determinuje życie przynajmniej w dwóch kulturach i dwóch językach. Dziecko w domu spotyka się z językiem polskim oraz z polską tradycją, zwyczajami, świętami a poza domem otoczone jest zupełnie innym językiem, inną kulturą. Rodzice często pytają – co robić w takiej sytuacji, jak wychować dziecko dwujęzyczne i jak wspierać język polski? Ja staram się na te pytania odpowiedzieć 🙂

Ćwiczenia logopedyczne

Ćwiczenia logopedyczne – sposób na profilaktykę.

Bardzo często proste zabawy z dzieckiem mogą wspomóc naturalny rozwój mowy.  W poście postaram się podsunąć pomysły na ćwiczenia usprawniające język i wargi oraz ćwiczenia oddechowe, które można wykorzystać w pracy profilaktycznej z dziećmi. Mam nadzieję, że zaproponowane ćwiczenia staną się punktem wyjściowym do tworzenia własnych zabaw dla dzieci.

Smoczek dla dziecka

Kupujesz smoczek dla dziecka? Możesz mu zaszkodzić!

Tytuł trochę kontrowersyjny, ale już piszę szybkie sprostowanie. Rodzice bardzo często pytają o to jaki smoczek dla dziecka wybrać. Zastanawiają się, który jest tym najlepszym oraz jaki polecają specjaliści. Najlepszą odpowiedzią na te pytania jest: żaden 🙂 Jesteście ciekawi dlaczego tak sądzę? Zapraszam do lektury.

Kiedy iść do logopedy

Kiedy iść do logopedy? Baaardzo konkretny poradnik.

Kiedy iść logopedy? Na pewno nie tylko wtedy, gdy dziecko na widok powyższego zdjęcia powie „LOWEL”! 🙂 To pytanie nurtuje wielu rodziców. Bardzo często zadają je także nauczyciele i wychowawcy. Jest tylko jedna prawidłowa odpowiedź – jak najszybciej, gdy tylko zaobserwujemy niepokojące sygnały. Są to zwykle: niestandardowe zachowania dziecka, które bardzo często są niezrozumiałe i męczące, zarówno dla dziecka, jak i dla rodziców, problemy z rozwojem mowy, a także problemy z wymową. Choć logopeda nie jest „lekarstwem na wszelkie zło”, często bywa pierwszą osobą, która doradzi z kim należy skonsultować dziecko, podpowie jak postępować w konkretnej sytuacji oraz poprowadzi terapię. Tym samym pomoże dziecku i rodzicom.

Prawidłowy rozwój mowy dziecka

Rozwój mowy dziecka, czyli czego oczekiwać a na co mamy jeszcze czas.

Mowa jest bardzo istotną i  pożądaną społecznie umiejętnością człowieka. Najczęściej to dzięki niej komunikujemy się ze światem, wyrażamy swoje uczucia, emocje. Mowa nie kształtuje się z dnia na dzień. To proces, który trwa latami. Zastanawiasz się jak powinien przebiegać rozwój mowy dziecka? A może nurtuje Cię pytanie – czy mowa Twojego dziecka rozwija się prawidłowo?  Jeżeli tak, zapraszam do lektury.