100 pytań do…

Pytania w życiu dziecka stanowią bardzo ważny wyznacznik jego prawidłowego rozwoju. Mam tu na myśli zarówno rozumienie pytań, odpowiadanie na nie i ich zadawanie. Zawsze w terapii pytania odgrywają dla mnie istotną kwestię. Staram się wymyślać coraz to więcej gier i zabaw, które będą sprzyjały rozumieniu, odpowiadaniu i samodzielnemu zadawaniu pytań przez dziecko. Jeżeli śledzisz mój blog, to wiesz, że jakiś czas temu światło dzienne ujrzała gra o pytaniu Dlaczego? w połączeniu z emocjami 🙂 Dziś chcę Ci pokazać nową grę, która nazywa się…

Ćwiczenia słuchu fonetycznego. Teoria, praktyka i gry!

O słuchu fonetycznym mówi się dość mało. Nie ma też zbyt wielu pomocy, które ten rodzaj słuch pomagałaby ćwiczyć. A przecież słuch fonetyczny to drugi obok słuchu fonemowego rodzaj słuchu mownego! Oba tak samo ważne m. in. w terapii dyslalii (wad wymowy). Postanowiłam zmienić ten stan rzeczy! A co! 🙂 Chcecie zobaczyć o co chodzi? W dzisiejszym wpisie wyjaśniam: na co komu słuch fonetyczny, po co go ćwiczyć i jak to robić? Plus dwie gry 🙂 , które w sposób łatwy i przyjemny pomagają ćwiczyć słuch fonetyczny. Zapraszam!

Starszak na zajęciach logopedycznych.

W sieci, na różnych blogach i stronach internetowych, można znaleźć dużo materiałów i pomysłów do wykorzystania na zajęciach z dziećmi w wieku od 3 do 6 lat. Sama też często ze swoimi pomysłami celuję w tę grupę wiekową, ponieważ takich dzieciaków mam na terapii najwięcej. Czasami jednak pracuję z dziećmi starszymi 8 – 11 lat. Nie jest ich zbyt wiele, ale jednak są. Co wtedy wykorzystywać na zajęciach? Z jakich materiałów korzystać, jak planować ciekawe, pożyteczne zajęcia dla starszaków. Jakie gry proponować dzieciom, żeby ich nie zanudzić, a zachęcić do udziału w spotkaniach? W dzisiejszym poście postaram się odpowiedzieć na te wszystkie pytania i podsunąć Ci kilka interesujących rozwiązań. Ps. Post jest napisany skrótami myślowymi z kilku powodów: u mnie koniec roku szkolnego dopiero 24 lipca, wtedy będę mieć ostatnie zajęcia z dzieciakami, także teraz dopinam wszystko na ostatni guzik – opinie, podsumowania terapii, cele na wakacje dla każdego dziecka, dyplomy, podziękowania, itd. Trochę tego jest 😉 z powódów wyżej wymienionych mam ograniczony czas na pisanie, ponadto szykuję dla Ciebie kolejne niespodzianki, pierwsze może zobaczysz już we wrześniu 😉

Ćwiczenia słuchu fonemowego. Teoria i praktyka.

Ostatnio coś nie wyrabiam na zakrętach, sporo czasu jestem poza domem i posty piszę „na kolanie”. No ale radzić sobie trzeba 😉 Mam nadzieję, że w tym wariactwie jest jakiś sens. Dziś trochę o ćwiczeniach słuchu fonemowego, dzięki któremu słyszysz różnicę pomiędzy słowami: kury : góry; Tomek : domek; Ela : Ola, itd. oraz jesteś w stanie rozróżnić zdania tj. np. Na podwórku jest dużo gości. Na podwórku jest dużo kości. Przykładów jest mnóstwo. Jest to bardzo ważna umiejętność. Bez niej nie słyszałabyś prawidłowo wielu słów. Ich różnicowanie, rozumienie, zapamiętywanie i powtarzanie byłoby zaburzone. Czasem trzeba nad tą umiejętnością pracować z dzieckiem lub osobą dorosłą dość długo. Więc jak to robić, żeby nie zwariować, ćwicząc ciągle to samo? 🙂

Ćwiczenia naśladowania.

Dzięki temu, że człowiek ma zdolność uczenia się poprzez naśladowanie szybko się rozwija i nabywa nowych umiejętności. Dzieje się to za sprawą neuronów lustrzanych, które aktywują się w naszej korze mózgowej podczas wykonywania jakiejś czynności oraz w momencie, kiedy obserwuje się ją u innych osób. Na podstawie włoskich badań z przełomu lat 80 – 90 XX wieku udowodniono, że gdy np. kroimy marchewkę lub gdy patrzymy jak ktoś kroi marchewkę to nasz mózg jest tak samo aktywny. Zabawne, prawda? Już teraz rozumiem, co miała na myśli moja mama, mówiąc: Patrz i się ucz 🙂 Jednak nie wszyscy mają sprawnie działające neurony lustrzane. U dzieci autystycznych te neurony nie działają prawidłowo, przez co mają one problem z naturalnym uczeniem się poprzez naśladowanie. Stąd bardzo ważne jest, by nauczyć te dzieci naśladować. Ale jak?

Przez zmysły do mówienia część 2.

Dziś czeka na Ciebie kolejna porcja ćwiczeń pozwalających na stymulację zmysłów. Ostatnio było o wzroku i węchu. Tym razem opowiem o słuchu, smaku i dotyku. Zapraszam zatem do słuchania, smakowania i dotykania. Postaram się pobudzić Twoje zmysły tym postem! 🙂

Wyrażenia dźwiękonaśladowcze.

Wyrażenia dźwiękonaśladowcze to bardzo ważny etap w rozwoju mowy każdego dziecka oraz w terapii dzieci z problemami rozwojowymi i logopedycznymi. Onomatopeje używane przez dziecko świadomie to także słowa w jego wykonaniu. Dlatego dziś chciałabym pokazać Ci jak w ciekawy sposób wprowadzić dziecko w świat wyrażeń dźwiękonaśladowczych. Zapraszam do lektury!

Ćwiczenia rozumienia część 2.

Dwa tygodnie temu pisałam o ćwiczeniach rozumienia. Zgodnie z obietnicą wracam do tego tematu, żeby przejść do omówienia trudniejszych zadań. Chcę jeszcze raz zaznaczyć, że… BEZ ROZUMIENIA NIE MA MÓWIENIA! Sądzę, że dłuższy wstęp jest zbędny 🙂 Po prostu zapraszam do lektury!

mimowa-logopasja

MiMowa + logopasja = Ćwiczenia na za… mówienie część 21

Jestem bardzo zadowolona z tego co wyszło z mojej współpracy z Mimową, która rozpoczęła się niecałe dwa miesiące temu. Dziś chciałabym podzielić się z Tobą tym, co razem udało nam się osiągnąć. Opiszę w tym miejscu jakie mam pomysły na wykorzystanie opracowanych przez Anię (na podstawie mojej wizji), materiałów. Zapewne zawitałaś tu właśnie po to, by dowiedzieć się jak korzystać z tej pomocy. Dlatego już nie nadwyrężam Twojego czasu. Do dzieła 🙂

Ćwiczenia rozumienia część 1.

Kiedy zaczęłam pisać o rozumieniu byłam w trakcie przygotowywania się do szkolenia. Fakt faktem szkolenie już się odbyło a tekst nadal, do dziś, był zapisany w folderze roboczym. Ciągle go redagowałam, zmieniałam i dopracowywałam. Treść wpisu jest bardzo teoretyczne, ale znajdziesz w nim także konkretne praktyki dotyczące rozwoju rozumienia. Teoria bez praktyki jest jak ocean bez wody. Ładne, co nie? Jednak nie moje 🙂 Zanim przejdę dalej i opowiem Ci o tym jak ćwiczyć rozumienie z dziećmi przeczytaj proszę krótką historię, która przydarzyła mi się w przeszłości.

Zdjęcia w terapii logopedycznej, czyli kilka pomysłów na ćwiczenia z dziećmi.

Czy wiesz kto był pierwszym sfotografowanym człowiekiem? Jest to całkiem zabawne ale Wikipedia twierdzi, że był nim Polak, niejaki Jan Werbowski. Był on uczestnikiem wojen napoleońskich. Podczas robienia tego zdjęcia nie mógł się ruszać przez około 30 minut. Ale co to dla Polaka. Napoleon twierdził, że jeśli coś jest niemożliwe do zrobienia, to trzeba poprosić Polaków o pomoc. Zgadzam się z nim. Po małej dawce ciekawostek historycznych mam dla Ciebie kolejną zagadkę. Czy zdjęcia można wykorzystać podczas terapii logopedycznej? Zastanów się dobrze… Jasne, że tak! Dziś opowiem Ci jak je wykorzystuję. Dzieci bardzo lubią z nich korzystać, a co najważniejsze spełniają one swoje zadania mistrzowsko. Zapraszam!

Z jesienia w tle 1

Ćwiczenia logopedyczne dla dzieci. Z jesienią w tle, czyli jak pracować kolorowo.

Dzisiaj będzie trochę o kategoryzacji, wykluczaniu, ćwiczeniach rozumienia oraz ogólnie pojętego pobudzania myślenia 🙂 Ćwiczenia przydadzą się do pracy z dziećmi z ORM, z autyzmem, z zaburzeniem mowy o typie afazji. Oczywiście dla dzieci w normie też, jako konstruktywna zabawa. Na końcu tekstu znajdują się ćwiczenia głównie dla starszych dzieci, które mają na celu rozwijanie mowy spontanicznej. Podałam Ci także spis pomocy i książek, z których korzystam i które również Tobie mogą Ci się przydać. Zapraszam!